Byłam harcerką. Więc myślę, że mogę się nazwać znawczynią jedzeniowego przetrwania w puszkach :). Jednym z moich ulubionych puszkowych potraw do chleba był paprykarz szczeciński. Zastanawialiście się kiedyś nad jego składem??? Myślę, że nie byliście na tyle odważni 😀

Obozy harcerskie na prawdę trenowały charakter, a w moim przypadku było co trenować :D. Najbardziej ze wszystkich wspomnień obozowego życia harcerskiego utkwiło mi w pamięci związanie za karę sznurkiem z moją koleżanką Olą na cały dzień za to, że nie umiałyśmy się dogadać i cały obóz miał nas dość naszych kłótni :D!!! Mówię wam to zdziałało cuda. Po całym dniu związania i chodzenia razem ze sobą stałyśmy się najlepszymi koleżankami:D

Pamiętam swoją pierwszą obozową puszkę paprykarza szczecińskiego. Jadło się to co było, a nie to co chciało się jeść. Nawet mi to smakowało 😀

paprykarz-puszka

Nie wiem czemu, aż do teraz nie postanowiłam zrobić domowego paprykarza szczecińskiego ???? Może dlatego, że bałam się tego składu :P, bo to co z puszki jest bleeeee :). Naszły mnie smaki i mówię Wam....Włosi mają swoje pesto Hiszpanie tapenadę, a nasz domowy paprykarz jest mega super :D. Aż sama się zdziwiłam, że może być tak pyszny i tak szybki w przygotowaniu!!!!

Domowy paprykarz szczeciński (przepis wystarcza na duży słoik)

Potrzebujecie:

  • 1 makrele wędzona (moją kupiłam w Lidlu) (dla wegan polecam listki nori pokruszone dostępne w większych marketach na dziale sushi)
  • 1 szklanka ryży do risotto- arborio (zwykły też będzie dobry)
  • ok 3 szklanek wody
  • 1,5 dużej cebuli
  • 2 średnie marchewki
  • 5 dużych pieczarek
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka papryki wędzonej ostrej (zwykła ostra też będzie ok)
  • 2 łyżeczki papryki wędzonej słodkiej (zwykła słodka też wystarczy)
  • 2 łyżeczki sosu sojowego
  • sól, pieprz, cukier do smaku
  • 3 liście laurowe
  • 5 ziarenek ziela angielskiego
  • 200ml koncentratu pomidorowego (używam Pudliszki bo ma dużą zawartość pomidorów w pomidorach :p)
  • oliwa z pestek winogron do smażenia

Przygotowanie:

Do garnka wlewamy odrobinę oleju z pestek winogron i wrzucamy surowy ryż. Po chwili jak się zeszkli i zacznie się robić przezroczysty dolewamy jedną szklankę wody i solimy. Nie mieszamy ryżu (wtedy uwalnia się skrobia i zrobi nam się ciapa z ryżu). Jak ryż wchłonie wodę to wlewamy kolejną szklankę wody, pilnując by nie doszło do przypalenia ryżu. Następnie po wchłonięciu znów wlewamy trzecią szklankę wody. Jak ryż wchłonie trzy szklanki to kosztujemy czy jest miękki. Wyłączamy ogień i odstawiamy od ostygnięcia.

Tarkujemy do miseczki marchewkę na dużych oczkach i pieczarki. Kroimy cebule w mała kosteczkę do osobnej miseczki. Rozgrzewamy patelnię z odrobiną oleju i wrzucamy na olej pokrojoną cebulkę. Czekamy aż się zeszkli i dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Po chwili dodajemy starkowaną marchewkę i pieczarki przyprawiamy paprykami, zielem i liściem laurowym oraz solą i pieprzem i dusimy ok 10 min. Jak marchewka zmięknie a pieczarki puszczą wodę dodajemy koncentrat pomidorowy i wrzucamy ugotowany ryż. Dusimy wszystko ok 5 min by smaki się połączyły i odstawiamy do ostygnięcia.

Wędzoną makrelę obieramy ze skóry i rozdrabniając w palcach na małe kawałki wyciągamy ości. Dodajemy do patelni z warzywami i ryżem i wszystko dokładnie mieszamy.

Przekładamy do słoika jak wystygnie.

KONIEC:D. Prawda, że proste?? Ja od razu jak było wszystko jeszcze troszkę ciepłe zjadłam pół patelni z chlebkiem. Drugie pół zjadłam rano na zimno do śniadania z ogóreczkiem kiszonym 😀

Gwarantuję Wam, że będziecie zadowoleni i zaczniecie domowego paprykarza szczecińskiego robić regularnie!!!

 

Zapisz

Print Friendly

Podobne przepisy